Przedstawiam je hurtem, bo sporo ich ostatnio naprodukowałam. Cieszę się, że zdążyłam ze wszystkim przed porodem :) Teraz tylko czekają na zrobienie te, w których nosić będę swojego nowego chuściocha.
I'm presenting them collectively, as I've produced quite a lot of them lately. I'm glad I succeeded in finishing everything before my due date :) Now, what I have left are those in which I plan to BW my baby boy.
"Niebo nad Arizoną"/"Sky over Arizona"
Gradacja na chiarze w bardzo modnym zestawieniu niebieskości i rudych brązów, tak by pasowała do ulubionych strojów jej właścicielki. Pierwsze skojarzenia - dżins i rude kowbojki, błękit nieba i rude skały Wielkiego Kanionu...
Gradation on a chiara in a very fashionable combination of blues and rust browns to match the owner's favourite outfits. First associations - jeans and brown boots, the blue of the sky and the rocks of the Great Canyon...
"Belladonna"
Gradacja na ufarbowanej wcześniej na delikatny fiolet chuście Didymos millefiori z jedwabiem. Kobieca i zmysłowa, jak piękna dama, ale też nieco tajemnicza - belladonna to potoczna nazwa niezwykle interesującej rośliny, zachęcam do lektury: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pokrzyk_wilcza_jagoda
Gradation on a previously dyed didymos silk millefiori sling (it used to be lilac). Feminine and sensual, like a beaufitul dame, yet a bit mysterious - Belladonna is a common name of a very interesting plant, I invite you to read this article: http://en.wikipedia.org/wiki/Atropa_belladonna
"Flor de la selva"
Ten zestaw kolorystyczny jest Wam już pewnie znany. Pierwsza wersja "Samby" powstała dla tej samej mamy, która w międzyczasie sprzedała tamtą gradację, a teraz spodziewa się drugiego dziecka i zatęskniła za jej żywiołowymi barwami. Odtworzyłam ją na odbarwionym leosiu naturze, jak zwykle jednak poeksperymentowałam z odcieniami i nasyceniem. Właścicielka zresztą sama stwierdziła, że ta wersja jest jeszcze bardziej energetyczna.
I bet you are already familiar with this set of colours. The first version of "Samba" had been created for the very same mama, who then sold that grad. Now, she's expecting her second baby and wants to enjoy its vivid colours again. I recreated the grad, this time on a stripped leo nature, as always experimenting with shades and saturation. Besides, the owner claims that this version is even more energetic.
Na ostatnim zdjęciu "Kwiatu dżungli" towarzyszą jedwabne elfy, ale o nich więcej w następnym poście.
On the last picture the "Flower of the jungle" is accompanied by silk elves, more about them in my next post.
I jeszcze jedna chusta ufarbowana dla tej samej osoby - fioletowe gekony. Razem z właścicielką zgodziłyśmy się, że oryginalny kolor tej chusty zdecydowanie wymaga ożywienia. Oto efekt po kąpieli w fuksji.
And one more sling dyed for the same person - geckos mauvein. We agreed with the owner that the original colour of the sling definitely needed some spicing up. So off it went into a fuchsia dye bath.