21 maj 2012

Już tu jest/He's here

Chwilę po zamieszczeniu mojego ostatniego posta, dostałam mocnych skurczy i odeszły mi wody.
W piątek, 11 maja o 8:20 przyszedł na świat nasz drugi skarb. Witamy Cię, Kruszynko.

W związku z tą radosną nowiną muszę też zamieścić informację, że póki co nie przyjmuję żadnych nowych zleceń. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. :)

Just moments from publishing my latest post, I got some strong contractions and my waters broke. On Friday, May 11th, at 8:20 our second baby was born. Welcome to the world, Love.

For that reason, I won't be accepting any new custom dye jobs for some time, I hope you'll understand. :)


11 maj 2012

Dużo jedwabiów/Lots of silks

Zaczęło się spokojnie, od delikatnych motylków Natibaby. A potem posypały się dmuchawce i elfy z ramią i jedwabiem... /First, there were just those subtle Natibaby butterflies. But then, there was an avalanche of silk-ramia dandelions and elves...


Motyle pink-ecru ufarbowane na turkus/Turquoise dyed pink-ecru butterflies:



Dmuchawce/Dandelions:

"Antique Silver"



i ciemniejsza wersja/and a stronger version...

"Gunmetal Grey"







Elfy/Elves:

"True Emerald"



"Pink Jade", które potem przeobraziły się w.../which then transformed into...


"Garnet"



"Green Opal"



 "Azurite"



"Pink Tourmaline", który w efekcie stał się moją własnością i zmienił się w.../which finally became my priopriety and turned into...


"Amethyst"



Ostatnie gradacje, część 2/My latest grads, part 2

Tym razem morsko-wakacyjne klimaty./This time, some sea/holiday themes...



"Blue Hawaiian"

Nazwa nawiązuje do pysznego drinka, intensywne kolory - do słonecznych, radosnych wakacji na tej pięknej wyspie. / The name relates to a delicious drink, the intense, vibrant colours of the grad - to a joyful, sunny journey to this beautiful island.







"Saint-Tropez"

... czyli gradacja w stylu marynarsko-francuskim na błękitnej chuście Bebelulu. /... a marine/French-themed grad on a baby blue Bebelulu wrap.






"Stormy Waters"

Len natur w morsko-burzowej gradacji. / A NLI in a stormy sea grad.




25 kwi 2012

Ostatnie gradacje, część 1/My latest grads, part 1

Przedstawiam je hurtem, bo sporo ich ostatnio naprodukowałam. Cieszę się, że zdążyłam ze wszystkim przed porodem :) Teraz tylko czekają na zrobienie te, w których nosić będę swojego nowego chuściocha.

I'm presenting them collectively, as I've produced quite a lot of them lately. I'm glad I succeeded in finishing everything before my due date :) Now, what I have left are those in which I plan to BW my baby boy.


"Niebo nad Arizoną"/"Sky over Arizona"

Gradacja na chiarze w bardzo modnym zestawieniu niebieskości i rudych brązów, tak by pasowała do ulubionych strojów jej właścicielki. Pierwsze skojarzenia - dżins i rude kowbojki, błękit nieba i rude skały Wielkiego Kanionu...

Gradation on a chiara in a very fashionable combination of blues and rust browns to match the owner's favourite outfits. First associations - jeans and brown boots, the blue of the sky and the rocks of the Great Canyon...



"Belladonna"

Gradacja na ufarbowanej wcześniej na delikatny fiolet chuście Didymos millefiori z jedwabiem. Kobieca i zmysłowa, jak piękna dama, ale też nieco tajemnicza - belladonna to potoczna nazwa niezwykle interesującej rośliny, zachęcam do lektury: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pokrzyk_wilcza_jagoda

Gradation on a previously dyed didymos silk millefiori sling (it used to be lilac). Feminine and sensual, like a beaufitul dame, yet  a bit mysterious - Belladonna is a common name of a very interesting plant, I invite you to read this article: http://en.wikipedia.org/wiki/Atropa_belladonna




"Flor de la selva"

Ten zestaw kolorystyczny jest Wam już pewnie znany. Pierwsza wersja "Samby" powstała dla tej samej mamy, która w międzyczasie sprzedała tamtą gradację, a teraz spodziewa się drugiego dziecka i zatęskniła za jej żywiołowymi barwami. Odtworzyłam ją na odbarwionym leosiu naturze, jak zwykle jednak poeksperymentowałam z odcieniami i nasyceniem. Właścicielka zresztą sama stwierdziła, że ta wersja jest jeszcze bardziej energetyczna.

I bet you are already familiar with this set of colours. The first version of "Samba" had been created for the very same mama, who then sold that grad. Now, she's expecting her second baby and wants to enjoy its vivid colours again. I recreated the grad, this time on a stripped leo nature, as always experimenting with shades and saturation.  Besides, the owner claims that this version is even more energetic.


Na ostatnim zdjęciu "Kwiatu dżungli" towarzyszą jedwabne elfy, ale o nich więcej w następnym poście.

On the last picture the "Flower of the jungle" is accompanied by silk elves, more about them in my next post.

I jeszcze jedna chusta ufarbowana dla tej samej osoby - fioletowe gekony. Razem z właścicielką zgodziłyśmy się, że oryginalny kolor tej chusty zdecydowanie wymaga ożywienia. Oto efekt po kąpieli w fuksji.

And one more sling dyed for the same person - geckos mauvein. We agreed with the owner that the original colour of the sling definitely needed some spicing up. So off it went into a fuchsia dye bath.



 

20 kwi 2012

Tym razem wełna - dwie mee/Woolies this time - two meas

Bardzo niechętnie farbuję wełnę, bo to delikatne włókno, które łatwo zniszczyć. Jakiś czas temu zgłosiła się do mnie jednak pewna mama, która nie mogła przyzwyczaić się do różowości w chuście mea fuksja i wzięła na siebie ryzyko ewentualnego sfilcowania wełny. Możliwość farbowania była tylko jedna - w barwniku procion z dodatkiem sody, bo chodziło przede wszystkim o ufarbowanie nitki amarantowej, czyli bawełnianej. A wełna bardzo nie lubi środowiska zasadowego.
Zaryzykowałam - i nie żałuję. Efekt jest wyjątkowy, wełna pozostała nienaruszona. Wygląda na to, że wełniane chusty można farbować w procionie, ale z zachowaniem sporych środków ostrożności (m.in. chustę farbowałam i prałam w całości ręcznie, dodałam też dużo mniej sody do utrwalenia barwnika) i przy założeniu, że chusta jest w bardzo dobrym stanie.

Niedawno ta sama mama poprosiła mnie o lifting jej drugiej mei, tym razem miałam odtworzyć jej wymarzone zestawienie - szarość i delikatny róż. Metoda była ta sama, a efekty same oceńcie :) Ja się nie mogę nadziwić, jak pięknym perłowym blaskiem błyszczy ta wełenka.

Normally, I'm not very eager to dye wool, cause it's a very delicate fibre that can be easily damaged. However, some time ago, a mama came to me who couldn't get used to the shade of the pink colour in her mea fuchsia. She took the eventual risk of felting the wool. Only one way of dyeing was possible in this case - with a procion dye and soda ash, as we wanted to change the colour of the amaranth thread, which is cotton.  Soda ash in water creates an alkaline solution, which is very unfriendly for wool.
I took the risk - and I don't regret.  The effect is amazing, the wool - undamaged. Apparently, woolies can be dyed with procion, but with some precautions (e.g. the sling was dyed and washed by hand only, I also used a lot less soda ash, than usual) and on condition that the fabric is in a very good condition.

Lately, the very same mama asked me to turn her mea grey into her perfect combination of colours - grey plus baby pink. The method was the same, as for the effects - you can see them yourselves :). Personally, I'm just amazed how pearly and shimmery this woolie is. 

"Mea Grey" alias "Mea Silverpink"





"Mea Fuchsia" alias "Mea Ultraviolet"



Paw/Peacock

Znów miałam przyjemność farbować pawie ecru z lnem. Ta chusta jest wprost idealna do farbowania, cudownie chłonie barwnik, kolor rozkłada się równomiernie. Nie każdy materiał jest tak przyjazny w użyciu.
Tym razem ptaszory miały być przystrojone w szmaragdową zieleń i szlachetne niebieskości. Kolory skojarzyły mi się z barwami niezwykle dostojnego stworzenia - pawia. A czy może być lepsza oprawa dla chusty, której głównym motywem są właśnie... pawie?

Once again, I had the pleasure to dye linen pfau ecru. This sling is perfect for dyeing, it absorbs the dye beautifully, the colours spread evenly. Not every sling fabric is so user-friendly. 
This time, the pfaus were supposed to be decorated in emerald green and precious blues. The colours reminded me of a very noble creature - the peacock. And is there a better setting for a sling which the main motif is... the peacock itself?  




Zdjęcie pawia/Peacock's pic: Konrad Wereszczyński, http://trzyzywioly.blogspot.com.